Ktoś kiedyś powiedział, że czasami widzimy coś tak pięknego, że nie warto robić zdjęcia. Nie warto, bo ta chwila jest tak wyjątkowa, że nie ma sensu tracić czasu na szukanie odpowiedniego miejsca, ustawianie aparatu i tak dalej. To jest moment, który znika jeszcze szybciej niż się pojawił. W dodatku zdjęcie zazwyczaj nie oddaje tego, jak było naprawdę. Ciężko jest pokazać majestatyczność chwili. Lepiej po prostu popatrzeć, nasycić się tym widokiem i zachować go dla siebie.
Wydaje mi się, że jeśli człowiek ma szansę dać innym choć odrobinę tego piękna, które widział, to zawsze jest warto, zawsze ma to sens. Choćby jedna osoba na sto oglądających miała poczuć to, co jest w tym zdjęciu, to zawsze warto zrobić je dla niej.
Człowiek niepotrzebnie utożsamia się z dosyć powszechnym w dzisiejszych czasach określeniem artysty, co właściwie nie wnosi niczego dobrego ani do jego życia, ani do życia innych. I tutaj już bardzo łatwo się zgubić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz