piątek, 16 lutego 2018

DOM

Wsłuchaj się w serce. Tam jest wszystko. Tam jest światło, gdy świat topi się w mroku. Spokój, kiedy za oknem toczy się wojna. Tam są odpowiedzi, kiedy toniesz w pytaniach. Tam jest ziemia, kiedy wydaje Ci się, że tracisz grunt pod stopami. Woda, kiedy umierasz z pragnienia. Zrozumienie, kiedy wszyscy wokół nadają Ci imiona. Wolność, kiedy inni nie mogą wydostać się z sideł, które zastawili na Ciebie. Miłość do siebie. Miłość do innych. Mimo wszystkich krzywd, które Ci wyrządzili.

W sercu jest dom. I tylko wchodząc do niego masz szansę stworzyć taki z drugim człowiekiem, z rodziną. Tylko będąc w nim, masz szansę odwzorować go w życiu codziennym. Musisz go poznać, dotknąć wszystkich jego elementów, rozumieć je. Musisz pozwolić sobie poczuć go całym sobą. Wtedy zrozumiesz czym jest prawdziwe ciepło, bezpieczeństwo, miłość, stabilność. Wtedy zrozumiesz, że nie musisz wiele mieć, aby być szczęśliwym. Zrozumiesz, jak wiele znaczy szczęście innych. Zrozumiesz, że dom jest wszędzie, w każdym miejscu, w którym jesteś. Przestrzeń, której szukasz, jest w Tobie. I w tej przestrzeni są o wiele piękniejsze rzeczy niż te pokazane we wszystkich katalogach wnętrz, które możesz kupić i urządzić. W domu jest też Twoja wolność. Jest w nim wszystko, czego potrzebujesz. Zawsze tam było i zawsze będzie. 

Jedyną rzeczą, jaką człowiek musi zrobić to pozbyć się swoich złych cech, zmienić się, pozwolić sobie być dobrym dla innych, dla siebie samego. To tak niewiele. To tyle co nic, w porównaniu ze światem, który może się dla niego otworzyć. To inne życie. Inny świat. A tak ciężko jest wyjść z siebie, odrzucić te wszystkie reakcje i kaprysy, rozetrzeć w pył ego, porzucić bzdurną wiedzę, której naczytało się w książkach, przestać trwać w głupich pomysłach i postanowieniach, które zamiast nam pomagać - szkodzą. Człowiek jest tak uparty i przejawia tak ogromną chęć rządzenia i podtrzymywania swoich racji, że wydaje się, że nawet widmo przychodzącego z czasem smutnego "za późno" nie robi na nim żadnego wrażenia. A na pewno nie jest ono dla niego wystarczająco ważne i wstrząsające, żeby przerwać to, co robi.  

Wszystko, co robimy prędzej czy później do nas wróci. Każda zła myśl, złe słowo, niesprawiedliwa ocena, nieprawdziwa opinia o kimś. Wszystko. Ludzie na codzień nie zdają sobie z tego sprawy. Dopiero później, jak wszystko urośnie już do granic, zauważają, że ich wnętrze zbudowane jest ze zła, które wyrządzili innym. Zła, które zalega w nich, jak stara, zepsuta materia. I tak niszczą się do śmierci. Tak, jakby za słowa i niesprawiedliwość nie można było przeprosić. Tak, jakby wypowiedzianej opinii nie dało się zmienić. Tak, jakby za życia nic już nie dało się zrobić. 

Otwierając serce na innych - otwierasz się na siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz