wtorek, 3 września 2019

Omiń sekundę, nie poznasz całości.

Jak długo już żyjesz w śnie? Czym jest Twoja rzeczywistość? Czym jest ta prawdziwa rzeczywistość?

Są jeszcze te momenty, kiedy oglądasz w internecie nagranie z koncertu i nagle w trakcie jakiegoś ciemnego ujęcia widzisz odbicie swojej twarzy w kompletnym osłupieniu. Są jeszcze te nagrania, które są tak dobre, że przekraczają możliwości ludzkiego pojmowania. Nagrania, od których nie można się oderwać, a potem przez długi czas wirują w głowie. Tak, jakby odtwarzały się w nas same, bez pytania. Są jak szok, z którego ciężko się otrząsnąć. I w pewnym momencie zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że cały czas je zapętlasz. Puszczasz jeszcze raz. Od początku. I jeszcze raz. I jeszcze. Wciągająca, hipnotyzująca całość. Trzeba być absolutnie genialnym, żeby stworzyć coś takiego. 

I to jest właśnie jedna z tych rzeczy, które cieszą mnie najbardziej. To, że w czasach, w których się znaleźliśmy, na rynku muzycznym, który wygląda tak, jak wygląda, są jeszcze ludzie, którzy łączą w sobie niesamowite poczucie dźwięku, wagę słów, tonację i do tego potrafią idealnie wszystko opowiedzieć swoją aranżacją. To jest prawdziwa sztuka. To jest talent, który trafia w samo serce. I to jest dla mnie swojego rodzaju ukojenie, bo to znaczy, że są na tym świecie, w tym kraju, ludzie, którzy czują. Czują i wiedzą, co robią. Są całkowicie świadomi tego, co tworzą i czuć w tym niesamowitą odpowiedzialność. To budujące. Bo wśród plonu, który teraz zbieramy, były też dobre ziarna.

Ludzie mają w sobie ogromną siłę. Trzeba tylko chcieć ją zobaczyć. Czysto. Bez zazdrości, nienawiści, bez skupiania się na sobie. Egoizm niszczy każdy odbiór. A tutaj potrzeba serca. Większość ludzi patrzy na innych przez pryzmat swoich niepowodzeń. Nie można skorzystać z tego, co dają inni, kiedy ma się do nich pretensję, że w ogóle coś stworzyli. 

Kiedyś się nad tym zastanawiałam. Zastanawiałam się, czy ludzie, którzy tworzą coś absolutnie genialnego, panują nad tym. Czy mają świadomość tego, że każdy dźwięk, jaki z siebie wydają, idealnie pasuje do ruchu ich ciała, do każdego ruchu ręką, do każdego przymknięcia oczu. Czy mają świadomość tego, że ich głos idealnie pasuje do gry instrumentów, które obsługiwane są na żywo przez inne osoby. Czy mają świadomość tego, że to nagranie jest wykonane perfekcyjnie a wszystkie dźwięki, głos, ruchy, nawet ujęcia kamery są wykorzystane maksymalnie w najlepszy sposób. Wszystko jest tam już wyczerpane. Tam już nic nie da się dodać ani niczego nie ma potrzeby zmieniać. To ułożenie jest najlepsze. Nie ma żadnej alternatywy. Już znam odpowiedź. 

I jest w tym wszystkim pewna analogia. Na cały, kilkuminutowy utwór składają się dźwięki i obrazy zawarte w każdej sekundzie. Tak, jak w życiu. W rodzinie. Są pewne części składowe, których brak zakłóca funkcjonowanie, burzy je. Przekłada się na całość. Nasze życie jest o coś uboższe, chociaż nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dopiero później wszystko staje się jasne. Wtedy, kiedy poznamy prawdziwy wzór. Wtedy, kiedy go poczujemy. Tak, jak w piosence. Wyrwij z niej jeden dźwięk. Jeden dźwięk wystarczy, żeby poczuć, że coś się nie zgadza, że pozostałe dźwięki nie tworzą całości. Jeden dźwięk i nic już się nie układa. Muzyka nie wchodzi w serce, nie jest spójna. 

Omiń sekundę, nie poznasz całości.

Bardziej zainteresowanych odsyłam na youtube. Wystarczy wpisać Piotr Rogucki Wizje i wyświetlić pierwszy wyszukany film. Polecam tryb pełnego ekranu i rozdzielczość 1080 HD.

1 komentarz: