Ziemia to my. Świadomości zamknięte w swoich ciałach, za którymi albo kryje się jakaś osobowość albo nie.
Ziemia to czas. Upływający, bezwzględny i trudny. To suma dotyków i zdarzeń. Chronologiczne zestawienie poznawanych ludzi i przebytych doświadczeń.
Ziemia to emocje i chroniczny brak miłości.
No właśnie. Miłość. Jest jej zadziwiająco mało jak na potencjał człowieka, który ze względu na ograniczenia cielesne jest w pewien sposób nieudolny, ale przecież mimo to, może wytworzyć wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz