poniedziałek, 1 czerwca 2020

"Obdarował Pan"

Darował Pan Ziemię 
Gdzie ludzi było dwoje
Pozwolił Pan ludziom
Ustalać prawa swoje 


Tak minęły wieki 
Co w ludziach się zmieniło?
Do czego świat doszedł? 
Czy lepiej jest niż było? 


Dziś niejedno serce
Rozdarte, choć wiedziało
Patrzy na śmierć świata
Bo tak się stać musiało


Teraz świat zasycha
Jak strup na chorym ciele
Prawie nie oddycha
Choć chciał nam dać tak wiele


Dziś pieniądz jest jak Bóg
Odpuszcza kłamcom winy
Kupi sprawiedliwość 
Przykryje serc ruiny


Pieniądz zabrał wszystko 
Zniszczył bardzo świat cały
Wyjałowił serca
I sprawił by się bały


Dziś nikt nie pamięta
Jaki człowiek jest ważny
Liczą się tylko zyski
A to błąd poważny


Nasz kraj zrujnowany
Człowiek znowu źle wybrał
Gdy przyjrzał się skutkom
Przestał myśleć, że wygrał


Dziś nie ma tu już nic 
Choć cielec jasno świeci 
To, co widzisz, to pic
Bajka dobra dla dzieci


Ulga nie nadejdzie
Póki ludzie są tacy
Kiedy słońce wzejdzie
Obudzą się Polacy


Chcesz wiedzieć, zapytaj
Wiesz, gdzie są odpowiedzi
Sięgnąć po nie ciężko
I serce swe odwiedzić


Gdzie ludzie są – tam ja
W człowieku każdym jestem
Czasem się ukrywam 
Pod słowem albo gestem


W złym uczynku 
W dobrym słowie 
Jestem wszystkim 
Pomyśl sobie 


Gdzie święci – tam klęska 
Gdzie grzeszni – tam brak wiary
Gdzie jest trochę dobra
Tam zła widać rozmiary


Gdzie tchu brak – tam też ja
Przypominam o sobie
Przypominam rzeczy
Których nie masz w głowie 


Inaczej się nie da
Myśleć sam już nie umiesz
Mimo, że świat Twój jest
Wcale go nie rozumiesz


Co w Tobie, to we mnie 
Co w nas to też w nich krąży
Do czego na tym świecie
Człowiek dzisiaj dąży?


Jestem, sam nie pójdziesz. 
Ja dobrze znam człowieka
Co „miłość” czuje wtedy 
Kiedy na coś czeka


Gdzie jesteś, gdy świat Twój
Umiera w samotności
Powiedz, co masz w sercu
Gdy nie ma w nim miłości


Co widzisz przed sobą?
Ja tylko jedną drogę
Z tej ciemności w jasność
Każdego zabrać mogę


Opowiedz mi
O jasnym oddechu przyszłych dni